Najnowszy produkt Zipper Interactive budzi nie lada zainteresowanie. Obsługa 256 graczy naraz (sic!) ma zaskarbić sobie fanów sieciowych zmagań i przekonać ich do zakupu tego oto tytułu. Wydawcą gry jest nie kto inny jak Sony Computer Entertainment co samo w sobie świadczy już o potencjale MAG. Twórcy krzyczą głośno: będzie rewolucja w świecie sieciowych strzelanin. Po zagraniu w betę mogę powiedzieć… Mają rację!
Wersja beta gry MAG zajmuje na dysku blisko 2,5 GB. Tytuł ściągnął mi się bardzo szybko, więc zacząłem się zastanawiać jak będzie z rozgrywką sieciową (w końcu 256 graczy jakieś serwery udźwignąć muszą).
 |
| KLIKNIJ BY POWIĘKSZYĆ ZDJĘCIE |
Po odpaleniu gry jesteśmy poproszeni o przyłączenie się do jednej z trzech frakcji. Twórcy – aby pozyskać graczy z całego świata dali możliwość utożsamienia się z każdą nacji. Tak więc frakcja S.V.E.R. to bojówkarze pochodzący z terenów Azji i Indii, w skład których zaliczają się Chińczycy, Rosjanie i mieszkańcy Bliskiego Wschodu. Następną w kolejności jest Raven – kolorystycznie niebieska frakcja o zaawansowanej technologii leżąca na terenie (nie inaczej) Europy. Na koniec, jak zawsze zresztą, gdy twórcami gry są Amerykanie, mamy weteranów wojennych w luźnych strojach – Valor, czyli mieszkańcy północnej i południowej Ameryki.
Idąc dalej dostajemy możliwość wyboru trybu gry w jaki chcemy zagrać. I tu miła niespodzianka: nie od razu dany jest nam dostęp do wszystkich rodzajów, tak jak w innych tytułach. Na początek dostajemy tryb, w którym musimy osiągnąć dziesiąty poziom, by móc odblokować kolejne. Wraz z kolejnymi, bardziej rozbudowanymi, trybami gry dostajemy także „w nagrodę” większą ilość graczy na serwerze. I tu właśnie zaczyna się prawdziwa zabawa.
Zanim przystąpię do opisu rozgrywki opowiem coś więcej na temat poziomów, o których zaczerpnąłem trochę wiadomości. Dzisiejsze shootery przyzwyczaiły nas do zdobywania doświadczenia za zabójstwa, właściwie serie zabójstw oraz wykonywanie określonych zadań i tak dalej. MAG w tej kwestii nie różni się od nich w niczym – dostajemy punkty przydzielane w tym samym schemacie, do których przyzwyczaiły nas takie gry jak Call of Duty: Modern Warfare 2 czy Killzone 2. Nowością tutaj jest jednak możliwość przydzielania specjalnych punktów doświadczenia do poszczególnych zdolności. Tak więc jeśli chcemy, to mamy możliwość już na poziomie piątym być zaawansowanym medykiem (jeżeli wszystkie punkty przydzielimy w ten jeden atrybut), będziemy zaś prostym do zdjęcia celem, ponieważ nie będziemy mieli rozwiniętych innych cech. Działa to także w drugą stronę: możemy przydzielać punkty do jak najlepszego operowania bronią, dzięki czemu będziemy szybciej ją przeładowywać i będzie ona miała mniejszy odrzut lub większy magazynek. MAG jest w tej części najbardziej rozbudowanym shooterem w jaki przyszło mi do tej pory grać – każdy gracz może wreszcie stworzyć takiego żołnierza jakiego chce! Jeżeli chcielibyście aby wasza postać była jednocześnie medykiem i inżynierem to nic nie stoi na przeszkodzie. Gra nie ogranicza się tylko do bycia prostym wojakiem. Jeżeli mamy na to ochotę możemy stać się głównodowodzącym akcją i wydawać rozkazy oddziałom walczącym na serwerze (przy czym mamy możliwość wyboru – bierzemy udział w akcji i walczymy u boku innych lub patrzymy na wszystko „z góry” i tylko wydajemy rozkazy). Do tych wszystkich plusów należy dodać możliwość wyboru twarzy żołnierza, którym walczymy, dobór pancerza, broni, a nawet głosu i proszę bardzo – dostajemy najbardziej rozbudowany shooter ostatnich lat. Fantastyczna sprawa.
 |
| KLIKNIJ BY POWIĘKSZYĆ ZDJĘCIE |
Nie będę zanudzał Was dłużej milionami opcji jakie daje nam gra, przejdę więc do meritum sprawy – do rozgrywki. Na wstępie zaznaczyć jednak muszę, iż MAG posiada w sobie pewną cechę, której nie lubię w sieciowych strzelaninach: czas oczekiwania na grę. Aby dołączyć do zabawy należy przejść przez trzy ekrany ładujące grę: najpierw poczekalnię, w której dołączają gracze (kwestia maksymalnie dziesięciu sekund), później krótki opis misji (dodatkowe piętnaście sekund) aż wreszcie ekran ładowania mapy (od dziesięciu do dwudziestu sekund). Żeby było zabawniej po wejściu na serwer trzeba odczekać jeszcze około czterdziestu sekund zanim rozpocznie się rozgrywka. Summa summarum, jeden z najdłuższych procesów oczekiwania na grę jaki mi się do tej pory przydarzył w tego typu produkcjach.