Spis recenzjiSpis zapowiedziSpis publicystyki

Gatunek:
cRPG
Platforma:
X360 PS3 PC
Producent:
Obsidian Entertainment
Wydawca:
SEGA
Premiera na świecie (PC):
2010-05-28
Dystrybutor PL (PC):
CD Projekt
Premiera PL (PC):
2010-05-28
Wymagania (PC):
CPU: PC RAM:
GRAFIKA: B/D
Zobacz Oficjalne www

Cena:
119.90
PEGI/ESRB:
18+

POWIĄZANIA:
Zapowiedź Testujemy Alpha Protocol
Data publikacji: 2010.05.13 00:01
Jak dotąd w dorobku studia Obsidian Entertainment pojawiły się wyłącznie kontynuacje dwóch większych gier wydanych przez BioWare. Na całe szczęście, zarówno Star Wars: Knights of the Old Republic II, jak i Neverwinter Nights 2 były znakomitymi tytułami i nie tylko znacząco wyróżniały się na tle swoich poprzedników, ale zapewniły tej firmie stałe miejsce wśród najbardziej rozpoznawalnych zespołów parających się w tworzeniu erpegów. Jednakże tym razem, kalifornijski developer postanowił uraczyć nas własną marką i proponuje coś, czego nie było jeszcze w gatunku gier fabularnych. Co powiedzielibyście na rozbudowaną produkcję w klimatach szpiegowskich, łączącą w sobie elementy charakterystyczne zarówno dla gier akcji, jak i cRPG, której oś fabularna została osadzona w czasach współczesnych? Tak w skrócie można by określić Alpha Protocol. Mieliśmy okazję zobaczyć wersję testową i przekonać się na własne oczy, czym dokładnie jest najnowszy tytuł ze stajni Obsidianu.



KLIKNIJ BY POWIĘKSZYĆ ZDJĘCIE



Chciałbym zaznaczyć, że nie będę tutaj zbytnio zagłębiać się w warstwę fabularną. Na to przyjdzie jeszcze czas w recenzji. Mogę jednak powiedzieć, ze jest to jedna z tych gier, w której największą przyjemność sprawia samodzielne poznawanie wszystkich smaczków zawartych w scenariuszu. Dlatego w tej kwestii postaram się ograniczyć do niezbędnego minimum i o wiele bardziej skupię się na założeniach i mechanice. Jakby na to nie patrzeć, to najłatwiej byłoby uciec się do porównania, że Alpha Protocol jest nietuzinkowym połączeniem wielu elementów zaczerpniętych z takich gier jak chociażby Deus Ex, Mass Effect czy Vampire the Masquarade: Bloodlines, jakie następnie zostały gęsto przyprawione otoczką utrzymaną w klimacie najlepszych filmów sensacyjnych i szpiegowskich. Przyznam szczerze, że trochę się obawiałem o to, iż trudno będzie wypatrzeć jakieś różnice między omawianym tytułem i kosmiczną epopeją o Shepardzie, naturalnie nie licząc zmiany realiów i tematyki. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście można odnieść takie wrażenie, ale w rzeczywistości jest ono bardzo mylne i pozorne, ponieważ nie licząc podobnego interfejsu, tego samego silnika graficznego (Unreal Engine 3) i pewnych podobieństw w systemie dialogowym, to zawartość i ogólne założenia cechują się zupełnie innym podejściem.

Przed przystąpieniem do rozgrywki, musimy w pierwszej kolejności określić umiejętności kierowanego bohatera, niejakiego Michaela Thortona. Dokonujemy tego wybierając jeden z pięciu wariantów określających jego pochodzenie, stanowiących zarazem wyjaśnienie kim był wcześniej i z jakich powodów został zwerbowany do tajnej rządowej organizacji Alpha Protocol. Pierwsza trójka to tak jakby gotowe archetypy, stanowiące już z góry zdefiniowaną specjalizację w konkretnej dziedzinie. Jak wskazują same nazwy, „Soldier” jest dedykowany dla osób wolących najpierw strzelać, a dopiero potem zadawać pytania; „Field Agent” najbardziej spodoba się pasjonatom infiltracji i działania w ukryciu, natomiast wypełniając swój profil jako „Tech Specialist” wasz bohater będzie bieglejszy w korzystaniu z gadżetów i omijaniu zabezpieczeń. Gdybyście jednak chcieli samodzielnie przydzielić punkty do umiejętności, to jest to jak najbardziej możliwe za sprawą wariantu Freelancer. Co więcej, istnieje również możliwość rozpoczęcia gry całkowicie od zera bez żadnych punktów na starcie, co oferuje ostatnia z dostępnych opcji – „Rookie”. I w tym miejscu pojawia się mała niespodzianka, ponieważ niezależnie od tego, na co się zdecydujecie, to wybór zostaje w pewien sposób odzwierciedlony w rozmowach na samym początku.


KLIKNIJ BY POWIĘKSZYĆ ZDJĘCIE



Nie od dziś wiadomo, że dla wielu najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Jak to jest w przypadku tej pozycji? No cóż, trzeba przyznać, że pierwsze 20 minut wywiera tu dość mieszane odczucia, ale im dalej w las, tym jest już coraz lepiej i ciekawiej. A wszystko dlatego, że we wprowadzeniu gra pokazuje nam wszystkie swoje największe wady – pozostawiającą wiele do życzenia oprawę wizualną, koszmarne animacje postaci, toporny system walki i jeszcze gorzej wykonane skradanie. Na szczęście w odróżnieniu od większości innych produkcji, Alpha Protocol zyskuje naprawdę wiele przy dłuższym poznaniu i odsłania swoje największe zalety dopiero w przeciągu najbliższych kilku godzin zabawy. Kiedy tylko intryga się rozkręci, to możecie być pewni, że wkręcicie się w nią na całego, nawet pomimo tych wszystkich wad i niedociągnięć. W wersji preview, w jaką miałem okazję zagrać dostępne były trzy większe misje. Tak więc, pierwsza pełniła funkcję samouczka i miała miejsce w siedzibie organizacji, druga zabiera nas do Arabii Saudyjskiej, zaś w trzeciej otrzymujemy wybór jednej z trzech miejscówek, do której wybierzemy się w pierwszej kolejności – Rzymu, Moskwy lub Tajpej w Tajwanie. Najprościej ujmując, to w każdym regionie odwiedzonym przez głównego bohatera, mamy do czynienia z jednym dużym wątkiem przewodnim rozłożonym na sieć mniejszych i większych zadań prowadzących w kierunku misji finałowej.

Jeżeli chodzi o same questy, to są one stosunkowo liniowe i podzielone na kilka kategorii: jedne są zorientowane na akcję, kolejne na infiltrację i wymagają żeby pozostać nie wykrytym, a jeszcze inne opierają się wyłącznie na rozmowach. Tak samo jest z ich długością - niektóre są krótkie i trwają nie więcej niż kilka minut, natomiast inne są o wiele dłuższe i znacznie bardziej złożone, ale za to we wszystkich możemy zdobyć nowe kontakty, dane, a nawet wskazówki pomagające w wykonaniu głównego wątku. Niemniej jednak warto zauważyć, że to którego zlecenia podejmiemy się jako pierwszego zależy wyłącznie od gracza. Na każdą z misji wybieramy się z kryjówek należących do tytułowej organizacji i to właśnie one stanowią naszą główną bazę operacyjną. Możemy tutaj nie tylko wybierać pomiędzy kolejnymi zadaniami, ale też wymienić broń i wyposażenie, obejrzeć wiadomości (gdzie często mówi się o poczynaniach protagonisty), zajrzeć na czarny rynek lub skrzynkę pocztową, a nawet dostosować wygląd Thortona i jego garderobę. Jak głosi znane powiedzenie, diabeł tkwi w szczegółach i ewidentnie działa to na korzyść tego produktu. W przypadku tego ostatniego nie chodzi tu konkretnie o edycję twarzy bohatera, ale o takie przyjemne detale jak zmianę fryzury, zarostu, koloru oczu, a nawet nałożenia nakrycia głowy lub okularów. Z kolei na czarnym rynku zaopatrzymy się w nowe rodzaje broni, amunicję, modyfikacje (widoczne nie tylko w statystykach, ale też wyglądzie broni), pancerze, gadżety (granaty, apteczki, EMP i inne przydatne zabawki), dane wywiadowcze pomagające w wykonywaniu questów, a także sprzedawać niepotrzebne śmiecie.


KLIKNIJ BY POWIĘKSZYĆ ZDJĘCIE



Dialogi z postaciami zostały zrealizowane w dość podobnym stylu, co w Mass Effect, ale z pewnymi istotnymi różnicami. Jest charakterystyczne koło dialogowe i filmowy sposób przedstawienia narracji, ale nie ma w nim regułek z hasłami, jakie może poruszyć główny bohater. Zamiast tego wypisane są na nich krótkie frazy z emocjami, które obrazują to, w jaki sposób odpowiemy na dane pytanie lub jak zareagujemy na określoną sytuację. Tak prawdę mówiąc, to nie sposób jest nie polubić głównego bohatera. A wiecie dlaczego? Bo właściwie to będzie on taki, jakim to gracz chciałby żeby on był. Może być chamski i opryskliwy, spokojny i uprzejmy, złośliwy i sarkastyczny, a nawet chłodny i profesjonalny. Nie ma opcji dobrych i złych, każdy reaguje inaczej na to jak będziemy się względem niego odnosili. Jedni wolą osoby grzeczne i spokojne, inni chętniej współpracują jak się co nieco ich postraszy. Developerzy przyjęli trzy warianty – uprzejmy, agresywny lub profesjonalny, zaś czwarty opcjonalny związany jest z pochodzeniem, bądź wykorzystaniem informacji zgromadzonych w teczkach z danymi. Co więcej, musimy umiejętnie i szybko wybrać którąś z opcji dialogowych, ponieważ są one ograniczone licznikiem czasowym, w wyniku czego jesteśmy często zmuszani do podejmowania szybkich decyzji. Nie ma tu towarzyszy, ale wdajemy się za to w konkretne relacje z bohaterami niezależnymi - zarówno kontaktami, jak i potencjalnymi przeciwnikami. Należy tu dodać, że są to postacie niezwykle barwne, dobrze zarysowane i niesamowicie wiarygodne. Jeśli poprowadzimy z nimi odpowiednio rozmowy i pozostaniemy w dobrych relacjach, to później mogą się nam za to odwdzięczyć i pomóc dostarczając dodatkowe dane, pokierować przez komunikator, wspólnie z Thortonem wziąć udział w misji, lub nawet zaoferować jej alternatywne rozwiązanie.

Czytaj dalej: 1 2
wykop.pl Udostępnij

Ilość komentarzy czytelników 0:



Dodaj swój komentarz:
Nick

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw botom
Podaj wynik równania: (4+5)*3=
Zapowiadamy Aliens: Colonial Marines
Gearbox wznowił prace nad Aliens: Colonial Marines. To bardzo dobra wiadomość. Może tym razem uda się doprowadzić prace do końca? Mam taką nadzieję, bo naprawdę jest na co czekać.
Zapowiadamy Call of Duty: Black Ops
Call of Duty: Black Ops to już siódma część serii, która tworzona jest prze Treyarch, studio raczej kojarzone ze słabszymi odsłonami. Jak będzie tym razem? Moim zdaniem naprawdę mają szansę na odkupienie win!
Recenzujemy Sniper: Ghost Warrior
Sniper: Ghost Warrior to nowa produkcja studia City-Interactive, która wyłamuje się ze schematu serwowanych nam dotychczas niskobudżetowych gier. To pierwsza gra FPS od lat, z tego studia, która naprawdę jest warta naszej uwagi.
Zapowiadamy Assasssin's Creed: Brotherhood
Assassin’s Creed II nie tylko zdołał naprawić większość wad swojego pierwowzoru, ale również niejednemu przywrócić wiarę w tą markę. A teraz nadszedł czas na jeszcze większe zmiany, wraz ze spin-offem o podtytule Brotherhood.
Runes of Magic
Runes of Magic to jedna z najlepszych gier dostępnych obecnie na rynku MMO. Może być z łatwością porównywana do najlepszych tytułów dostępnych w sieci, zaś z gier darmowych jest ona niewątpliwym liderem.
Logotyp Kane & Lynch 2: Dog Days
Kane & Lynch 2: Dog Days
Logotyp Rzut okiem: Red Faction: Armageddon
Rzut okiem: Red Faction: Armageddon
Logotyp Robin Hood (2010) - recenzja filmu
Robin Hood (2010) - recenzja filmu
  • Runes of Magic
  • Godfather II
  • Toy Story 3
  • Split Second Velocity
  • LEGO Harry Potter: Years 1-4
  • Sniper: Ghost Warrior
  • Assassins Creed: Brotherhood
  • Aliens: Colonial Marines
  • Call of Duty: Black Ops
  • Medal of Honor
  • Testujemy Alpha Protocol
  • Brink
  • Rozmawiamy z Zombie Studios o Blacklight: Tango Down
  • Starcie Tytanów - Recenzja Filmu
  • Wyspa Tajemnic - Recenzja Filmu
  • Alicja w Krainie Czarów - Recenzja Filmu
  • Opętani - Recenzja Filmu
  • W chmurach - recenzja filmu
    Więcej recenzji Więcej zapowiedzi Więcej artykułów

    07.09.2010
    18.07.2010
    13.07.2010
    Zobacz najnowszą galerię Kane_and_Lynch_2__Dog_Days
    Zobacz najnowszą galerię Toy_Story_3
    Zobacz najnowszą galerię Split_Second__Velocity
    Kane & Lynch 2: Dog Days
    Toy Story 3
    Split Second: Velocity

    08.07.2010: LEGO Harry Potter: Years 1_4
    01.07.2010: International Basketball 2010
    18.06.2010: Knights Contract
    18.06.2010: True Crime: Hong Kong
    18.06.2010: Star Wars: The Force Unleashed II
    17.06.2010: LEGO Star Wars III: The Clone Wars
    17.06.2010: Trinity Universe
    17.06.2010: Atelier Rorona
    17.06.2010: Saw II: Flesh and blood
    17.06.2010: Castlevania_Lord_of_Shadow


    2010-09-24: F1 2010

    2010-09-24: Quantum Theory

    2010-10-01: FIFA 11

    2010-10-08: NBA Elite 11



    2010-09-24: Dead Rising 2

    Multiplayerowa kultura
    [07.06.2010] 22:36
    Filip Cholewczyński

    Ile razu zdarzyło Wam się grać ze znajomymi w sieci i w momencie zabicia przeciwnika usłyszeć „f*cking Polak”? Skąd to się bierze? Jak tego uniknąć? A może to my jesteśmy winni?

    Linux, PlayStation i Firmware 3.21 - część 1
    [16.04.2010] 11:42
    Arkadiusz Kmiecik

    Firmware 3.21 odbiera możliwość instalowania i używania systemów Linux na konsolach przed-slimowych. Czy więc musimy posłusznie pochylić głowy i zgodzić się na ten ruch Sony? Oto co ja zrobiłem...

    Rewolucja Won!
    [11.04.2010] 21:09
    Filip Cholewczyński

    W momencie, w którym przestaniemy wchodzić w świat gry tylko żyć nim stanie się naszym końcem. I wtedy nikt już mi nie powie, że rewolucja wychodzi na dobre.


    [03.03] Beznamiętne FPSy
    [16.02] Gdzie są te przygodówki
    [31.01] Co z tym DLC?
    [04.01] Strategie na konsole, dlaczego ich brak?
    [03.01] Najlepszy multi na PS3?
    Przeczytaj więcej blogow

    Spis produktów

    Kodowanie layoutu AKMIECIK.COM

    Armada Polska